30 czerwca 2010
Projekt: git command of the day
W trakcie z gitem coraz częściej natykam się na ciekawe polecenia, przełączniki czy ogólnie rzecz mówiąc tricki. Postanowiłem rozpocząć projekt związany z publikacją krótkich artykułów na temat co ciekawszych komend gita. Jak już zapewne się domyślicie, będzie on publikowany pod nazwą git command of the day. Nie należy jednak sądzić, że owe artykuły będą dodawane codziennie. Jak tylko znajdę coś ciekawego, to będę się tym dzielił :)
9 maja 2010
wyślij wiadomość -> zaloguj się -> napisz wiadomość jeszcze raz
Kiedyś, przez jakiś czas pracowałem jako tajemniczy klient. Była to dość ciekawa i całkiem wygodna praca dla studenta. Po każdym audycie musiałem wypełnić odpowiednią ankietę na stronie internetowej, albo raczej przepisać tam swoje notatki wykonane zaraz po wizycie. Po każdej wizycie musiałem zatem logować się na stosowną stronę i wypełniać dość długi formularz. Potrafiło to trwać nawet 15-20 minut. Problem z jakim spotykali się moi koledzy polegał na tym, że bez przeładowań strony użytkownik był automatycznie wylogowywany. W momencie w którym oni próbowali wysyłać starannie wypełniony formularz klikając na przycisk potwierdzający, strona przenosiła ich na ekran logowania. Gdy się ponownie logowali, wracali do pustego (sic!) formularza i musieli wypełniać wszystko od nowa. Jest jednak prosty sposób, żeby sobie radzić z takimi sytuacjami.
4 maja 2010
Filtry i katalogi IMAP vs. gmail labels
Osoby korzystające z klientów poczty, które jednocześnie sortują sobie z ich pomocą otrzymywane e-maile, mogły natknąć się na pewną denerwującą rzecz. Otóż bardzo popularna skrzynka jaką jest gmail interpretuje owe foldery jako labele w swoim webowym interfejsie. Raz na jakiś czas zachodzi potrzeba skorzystania z webowego interfejsu...czy to na uczelni, u kolegi czy w podróży.
I generalnie nie było by żadnego problemu, gdyby nie foldery zagnieżdżone. Prosty screenshoot chyba lepiej odzwierciedla problem. Niektórych folderów nie da się przeczytać w całości, gdyż najzwyczajniej nie mieszczą się na ekranie. Ktoś może twierdzić, że wystarczy nie robić tak wielu zagnieżdżeń, ale ja akurat tak lubię :P
Nested Labels
Częściowym rozwiązaniem wydaje się być wtyczka Nested Labels, którą możemy włączyć wchodząc w Settings -> Labs i wybierając Enable przy nazwie owej wtyczki.
Efektem działania wtyczki jest wygląd taki jak na screenie drugim. Nie wiem jeszcze dlaczego lecz wtyczka nie do końca poradziła sobie z labelem "zakupy/Allegro/komentarze". Nie mniej jednak uzyskany efekt i tak jest dla mnie dość satysfakcjonujący. Oczywiście jest to tylko obejście problemu, gdyż niektórych dłuższych labeli dalej nie widać w całości. Teoretycznie można by pobawić się jeszcze userSkryptami, co już czynił Wojtek "KosciaK" pisząc user.js'a automatycznie rozwijającego owe labele.
Wersja mobilna
Ideałem jednak by było gdyby to działało również dla wersji mobilnej m.gmail.com, tak jednak nie jest. No cóż... nie można mieć chyba wszystkie za darmo...
8 lutego 2010
Internet na nowo - dla mnie
Nie wiem czy macie już za sobą taką chwilę, kiedy stwierdziliście, że niby w internecie jest zawsze pełno nowości, ale jednak to wszystko smakuje ciągle tak samo.
Nowy super filmik na youtubie podesłany od kolegi - fajny, nawet śmieszny, no ale co z tego. Nowy artykuł o niezwykłych technologiach internetowych, wdrażanych przez daną firmę - super, już wkrótce świat będzie piękny! Znajoma wstawiła zdjęcie na naszą klasę - nawet nie głupio wyszła, ale co z tego, ona ładnych fotek na których jest szczęśliwa i uśmiechnięta ma już pełno.
Wszystko stało się dla mnie takie jednolite, takie same.
Dlaczego tak się stało? Korzystałem ciągle z tych samych źródeł informacji. Serwisy o tematyce specjalistycznej, fora internetowe dla programistów, strony znajdowane w potrzebie za pomocą wujka google.
Wczoraj sobie uzmysłowiłem, jaką radość sprawiało mi korzystanie z internetu ok 7 lat temu. Jakoś udało mi się wtedy zlokalizować źródła wiedzy, którą chciałem posiąść. To właśnie ta wiedza była dla mnie jak narkotyk.
Fora internetowe to z resztą osobny temat. Pozwolę sobie jednak zauważyć, że na forach internetowych pytania się zadaje (co robi dużo osób) a następnie czeka się aż ktoś odpowie (co robi mało osób). Informacje dostajemy tam tylko szczątkową ale dokładnie taką jakiej nam brakowało. To jednak nie jest dobre miejsce do nauki. Istnieją jednak w internecie takie, gdzie ludzie piszą bardziej konkretnie, na tyle by coś mogło nas zainteresować a nawet nas trochę wprowadzić...ale o tym dalej...
Nowy super filmik na youtubie podesłany od kolegi - fajny, nawet śmieszny, no ale co z tego. Nowy artykuł o niezwykłych technologiach internetowych, wdrażanych przez daną firmę - super, już wkrótce świat będzie piękny! Znajoma wstawiła zdjęcie na naszą klasę - nawet nie głupio wyszła, ale co z tego, ona ładnych fotek na których jest szczęśliwa i uśmiechnięta ma już pełno.
Wszystko stało się dla mnie takie jednolite, takie same.
Dlaczego tak się stało? Korzystałem ciągle z tych samych źródeł informacji. Serwisy o tematyce specjalistycznej, fora internetowe dla programistów, strony znajdowane w potrzebie za pomocą wujka google.
Wczoraj sobie uzmysłowiłem, jaką radość sprawiało mi korzystanie z internetu ok 7 lat temu. Jakoś udało mi się wtedy zlokalizować źródła wiedzy, którą chciałem posiąść. To właśnie ta wiedza była dla mnie jak narkotyk.
Fora internetowe to z resztą osobny temat. Pozwolę sobie jednak zauważyć, że na forach internetowych pytania się zadaje (co robi dużo osób) a następnie czeka się aż ktoś odpowie (co robi mało osób). Informacje dostajemy tam tylko szczątkową ale dokładnie taką jakiej nam brakowało. To jednak nie jest dobre miejsce do nauki. Istnieją jednak w internecie takie, gdzie ludzie piszą bardziej konkretnie, na tyle by coś mogło nas zainteresować a nawet nas trochę wprowadzić...ale o tym dalej...
24 października 2008
Wstęp do wskaźników...
W wolnych chwilach, między pracą, uczelnią a spotkaniach z dziewczyną, czasem uda mi się zrobić coś do kursu C++ - JTP. Wiem, wiem...miał być rok temu, miał być w październiku...a ciągle go nie ma. Szybko pewnie nie powstanie, ale jak widać, ciągle nad nim pracuję. Ostatnio jednak stwierdziłem, że część rzeczy mogę publikować wcześniej. Dlatego dzisiaj publikuję prezentację, którą zrobiłem na potrzeby wyjaśnień "dlaczego wskaźniki są lepsze".
Prezentacja ta nie jest gotowym materiałem do nauki. Każdy slajd wymaga paru chwil słownego komentarza (który finalnie pojawi się w kursie). Jeżeli ktoś chcę mi wypomnieć błędy, to zapraszam :) Wspomnę tylko, że fakt, że umieściłem akurat prezentacje ze wskaźników nie oznacza, że kurs jest na tym etapie tworzenia ;)
Jeżeli ktoś miałby ochotę, to może tą prezentację wykorzystać na potrzeby własne/dydaktyczne, pod warunkiem, nie zmieniania jej treści, oraz informuje o jej pochodzeniu.
16 października 2008
Angielski drugim językiem programisty

Prawdziwość zdania zawartego w temacie nie powinna podlegać dyskusji. Każdy informatyk, który wiąże przyszłość ze swoim zawodem powinien opanować język angielski, tak by komunikowanie się w tym języku nie sprawiało mu żadnego problemu. Oczywiście również techniczne słownictwo jest bardzo ważne.
Pomimo tego, że wszyscy zapewne się z tym zgadzamy, z naszą znajomością angielskiego jest różnie. Sądzę, że przeciętny programista radzi sobie z angielskim o wiele lepiej, niż przeciętny polak, ale to nie oznacza, że stopień znajomości angielskiego przeciętnego programisty jest wystarczający!
Pomimo tego, że wszyscy zapewne się z tym zgadzamy, z naszą znajomością angielskiego jest różnie. Sądzę, że przeciętny programista radzi sobie z angielskim o wiele lepiej, niż przeciętny polak, ale to nie oznacza, że stopień znajomości angielskiego przeciętnego programisty jest wystarczający!
17 sierpnia 2008
pierwsza praca w zawodzie :)
Komu jak komu, ale wam to chyba wypada się pochwalić :) choć i to czynię z małym opóźnieniem... Od pierwszego sierpnia rozpocząłem swoją pierwszą pracę w zawodzie a konkretniej na stanowisku Developera C++ w firmie Opera Software International. Sądzę, że firma jest wam znana, aczkolwiek dla formalności wspomnę że produkt naszej firmy - przeglądarka Opera jest jedną z trzech najpopularniejszych przeglądarek, oraz jedną z dwóch zalecanych bezpiecznych przeglądarek (obok Firefoxa).
Zdaję sobie sprawę, że teraz jako pracownik Opery pisząc cokolwiek na jej temat mogę być podejrzewany o propagandę na rzecz naszej przeglądarki. Szczerze mówiąc, to nie znam zbyt szczegółowo wszystkich jej funkcji. Dotychczas korzystałem z Firefox'a, więc nie będę tutaj opowiadał, że nagle odkryłem że przeglądarka Opera jest super i bije na głowę konkurencje. Chwalić ani ganić żadnych przeglądarek nie będę (przynajmniej nie w tym poście:) ).
Subskrybuj:
Posty (Atom)